środa, 27 stycznia 2010
Ile tej pracy
Nic tylko człowiek tą pracą zyje... od rana do wieczora i tak w kółko. już m się trochę marzy, żeby wrócić do domu.
Zaczynam być sławna :))), bo już ludzie do mnie piszą. Koresponduję z jakąś Katarzyną tu na stronie a dodatkowo napisała do mnie na maila opiekunka z Monachium.
Mały ten świat :) - już jestem z nią na Skajpie. Ona pracuje na Gewerbe, ale mówi, że ma dość załatwiania sobie wszystkiego i dopilnowywania po tym, jak ostatnio jej dziadek umarł i musiała zjeżdżać.
No ja tak jak pisałam tej Kaśce jak wrócę jadę do Gliwic do Promediki24 - wyglądają na dużą firmę.
No a tak poza tym - mróz jak cholera, pada śnieg i siedzę w domu. Nawet nosa nie chce mi się wychylić.
Synalek zaczyna mi coś przebąkiwać o imprezie w sobotę - już głowy nie mam do niego. Mam tylko nadzieję, że się uczy...
Zaraz wyślę na stronę ładne zdjęcie, co znalazłam sobie tak szukając
Zaczynam być sławna :))), bo już ludzie do mnie piszą. Koresponduję z jakąś Katarzyną tu na stronie a dodatkowo napisała do mnie na maila opiekunka z Monachium.
Mały ten świat :) - już jestem z nią na Skajpie. Ona pracuje na Gewerbe, ale mówi, że ma dość załatwiania sobie wszystkiego i dopilnowywania po tym, jak ostatnio jej dziadek umarł i musiała zjeżdżać.
No ja tak jak pisałam tej Kaśce jak wrócę jadę do Gliwic do Promediki24 - wyglądają na dużą firmę.
No a tak poza tym - mróz jak cholera, pada śnieg i siedzę w domu. Nawet nosa nie chce mi się wychylić.
Synalek zaczyna mi coś przebąkiwać o imprezie w sobotę - już głowy nie mam do niego. Mam tylko nadzieję, że się uczy...
Zaraz wyślę na stronę ładne zdjęcie, co znalazłam sobie tak szukając
poniedziałek, 11 stycznia 2010
Koniec LABY
I koniec LABY...
Właśnie wróciłam do Lilo i znowu dopadła mnie szara rzeczywistość. Śniadanie, spacer, oboad, drzemka, kolacja, kąpiel i układanie do snu.
Nie ma to jak w domu, ale na szczęście jest dostęp do internetu i mogę sobie z rana szybko popisać, no albo już wieczorem.
Syn pokazał mi jak sobie oglądać różne śmieszne fimiki - strona nazywa się http://www.youtube.com/ i jest bardzo fajna. Można tam też zamieszczać swoje filmy, ale to już dla mnie robota.
Dojazd do Lilo straszny - jechałam Sindbadem, ale i tak mieliśmy małe opóźnienie. Dobrze, że nie pociągiem - ufff.
Jestem - 2 miesiące pracy a potem jadę na umowę. Mam już pewniaka! Firma jest z Polski i daje umowę i ubezpieczenie - no i co ważne słyszałam o niej od mojej znajomej, która nawet wyjeżdża już z nimi od roku i jest ok.
No muszę kończyć Lilo woła mnie, że trzeba trochę wyjść na dwór.
Właśnie wróciłam do Lilo i znowu dopadła mnie szara rzeczywistość. Śniadanie, spacer, oboad, drzemka, kolacja, kąpiel i układanie do snu.
Nie ma to jak w domu, ale na szczęście jest dostęp do internetu i mogę sobie z rana szybko popisać, no albo już wieczorem.
Syn pokazał mi jak sobie oglądać różne śmieszne fimiki - strona nazywa się http://www.youtube.com/ i jest bardzo fajna. Można tam też zamieszczać swoje filmy, ale to już dla mnie robota.
Dojazd do Lilo straszny - jechałam Sindbadem, ale i tak mieliśmy małe opóźnienie. Dobrze, że nie pociągiem - ufff.
Jestem - 2 miesiące pracy a potem jadę na umowę. Mam już pewniaka! Firma jest z Polski i daje umowę i ubezpieczenie - no i co ważne słyszałam o niej od mojej znajomej, która nawet wyjeżdża już z nimi od roku i jest ok.
No muszę kończyć Lilo woła mnie, że trzeba trochę wyjść na dwór.
czwartek, 7 stycznia 2010
Zima
Ale dopadła nas wszystkich zima!!! nie dość, że ciemno i zimno, to jeszcze mróz taki śnieg.
człowiek tylko najchetniej by został w domu, a tu zakupy trzeba zrobić, załatwić coś
Oby do wiosny ! Ale jak to się mówi na nowy rok na barani skok
człowiek tylko najchetniej by został w domu, a tu zakupy trzeba zrobić, załatwić coś
Oby do wiosny ! Ale jak to się mówi na nowy rok na barani skok
niedziela, 3 stycznia 2010
I Nowy Rok
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!!
No muszę przyznać, że dość porządnie się zaczął. Co prawda zabawy za dużo nie było, poszłam spać zaraz po 1-ej, ale do tego czasu jakoś tak miło i przyjemnie było posiedzieć wśród znajomych osób.
Nowy Rok to nowe postanowienia, zawsze je robię.
Na ten Rok mam ich sporo: wyremontować mieszkanie, zrobić synowi wakacje, ale też trochę zadbać o siebie. Chciałabym w końcu zacząć pracować tak na biało, jak to się mówi, czyli w końcu nie mieć przerwy w życiorysie.
Chyba będzie jednak z tym trudno, bo przecież tyle lat jeżdżę sama i byłam zadowolona. Ale chcę wziąć kredyt a do tego jest potrzebna umowa, itd .
Nawet trochę poczytałam przez ten czas co tu jestem w domu i zadzownię do kilku firm, może czegoś wiecej się dowiem.
Dużo jest tej Promedici24 no i w Niemczech słyszałam o tym, żeby pracować w takiej firmie z Krakowa - Interkadr, czy jakoś tak.
Sprawdzę jak zadzwonię, bo na razie to wszystko tak samo wygląda.
No to - jedno jest już w trakcie.
Jak na razie powoli laba się kończy i już 9 stycznia wyjeżdżam z powrotem do Lilo. Trochę się martwię jak sobie beze mnie poradzi, jak już znajdę coś na legalnie.
Zobaczymy - jakoś zawsze musi się ułożyć.
Muszę też co nieco poczytać o alzheimerze - na razie Lilo ma pierwsze jego objawy, ale zaczynam się niepokoić, bo zaczyna się robić trochę niesympatycznie....
I już jesteśmy o rok starsi.
Nowy Rok to czas na zmiany.
życzę sobie wszystkiego najlepszego, a co!
No muszę przyznać, że dość porządnie się zaczął. Co prawda zabawy za dużo nie było, poszłam spać zaraz po 1-ej, ale do tego czasu jakoś tak miło i przyjemnie było posiedzieć wśród znajomych osób.
Nowy Rok to nowe postanowienia, zawsze je robię.
Na ten Rok mam ich sporo: wyremontować mieszkanie, zrobić synowi wakacje, ale też trochę zadbać o siebie. Chciałabym w końcu zacząć pracować tak na biało, jak to się mówi, czyli w końcu nie mieć przerwy w życiorysie.
Chyba będzie jednak z tym trudno, bo przecież tyle lat jeżdżę sama i byłam zadowolona. Ale chcę wziąć kredyt a do tego jest potrzebna umowa, itd .
Nawet trochę poczytałam przez ten czas co tu jestem w domu i zadzownię do kilku firm, może czegoś wiecej się dowiem.
Dużo jest tej Promedici24 no i w Niemczech słyszałam o tym, żeby pracować w takiej firmie z Krakowa - Interkadr, czy jakoś tak.
Sprawdzę jak zadzwonię, bo na razie to wszystko tak samo wygląda.
No to - jedno jest już w trakcie.
Jak na razie powoli laba się kończy i już 9 stycznia wyjeżdżam z powrotem do Lilo. Trochę się martwię jak sobie beze mnie poradzi, jak już znajdę coś na legalnie.
Zobaczymy - jakoś zawsze musi się ułożyć.
Muszę też co nieco poczytać o alzheimerze - na razie Lilo ma pierwsze jego objawy, ale zaczynam się niepokoić, bo zaczyna się robić trochę niesympatycznie....
I już jesteśmy o rok starsi.
Nowy Rok to czas na zmiany.
życzę sobie wszystkiego najlepszego, a co!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

